
Wyprawa na Kilimandżaro - Machame 7 dni z polskim liderem
Program bazowy: 12 dni z liderem. Siedem dni trasą Machame na dach Afryki, z czasem na aklimatyzację. Po zejściu - oko w oko z lwem w Serval Wildlife, pod opieką personelu ośrodka. Wizyta jest już w cenie.
Terminy i cena wyprawy
Terminy 2027 wkrótce - zapisz się na listę
Zostaw kontakt, jeśli interesuje Cię kolejna wyprawa na Kilimandżaro. Daty i ceny podamy po potwierdzeniu programu.
Zapisz się na kolejne terminy
Pracujemy z ludźmi.
zanim ją zaproponujemy.
Zawsze.
Czy wejście na Kilimandżaro jest trudne?
Kilimandżaro nie jest trudne technicznie. Jest trudne wysokościowo - i to jest zupełnie inna rozmowa.
Góra była, jest i będzie. Żadna góra nie jest warta życia.
Trasa Machame prowadzi przez pięć stref roślinnych - od plantacji kawy przez las mglisty i pustynię alpejską po czapę lodową. W cztery dni przechodzi się z równika do lodowca. Zejście doliną Mweka, przez las deszczowy, w którym powietrze wraca.
Siódmy dzień: co on realnie zmienia:
Tę samą trasę można przejść w sześć albo w siedem dni. Różnica jest jedna: w wariancie siedmiodniowym nocujemy dodatkowo w Karanga na 3 995 m n.p.m., przez co dwa najcięższe dni trasy zostają rozdzielone zamiast sklejone w jeden.
W wariancie sześciodniowym szósty dzień wygląda tak: Ściana Barranco, Dolina Karanga i podejście do Barafu - 10 kilometrów, 7-8 godzin, a wieczorem wyjście na szczyt. W siedmiodniowym te same kilometry rozkładają się na dwa dni, a do Barafu wchodzi się przed południem i ma popołudnie na sen.
Kolejne edycje tej wyprawy mogą prowadzić
Każdy z nas jedzie tę trasę osobiście zanim zaprosi kogokolwiek.
Program wyprawy na Kilimandżaro - Machame dzień po dniu
Siedem dni w górę, jedna noc, która decyduje.
Od bramy Machame przez las mglisty, Płaskowyż Shira i Wielką Ścianę Barranco do obozu Barafu - i stamtąd, o północy, na Uhuru Peak. Każdy dzień ma podany zysk wysokości, dystans i czas przejścia.
Odprawa przed wejściem: przebieg trasy Machame, profil wysokościowy, zasady tempa, objawy choroby wysokościowej i procedury decyzyjne. Przegląd sprzętu osobistego sztuka po sztuce - to ostatni moment na uzupełnienie braków.
Wtedy też robimy pierwszy pomiar bazowy saturacji i tętna. Bez wartości bazowej późniejsze odczyty na górze nic nie znaczą.
Nocleg: hotel w Moshi. Wyżywienie: kolacja / śniadanie.
Wejście zaczyna się przy bramie Machame, godzinę drogi z Moshi. Rejestracja; tragarze, kucharz i przewodnicy pakują i ważą sprzęt zgodnie z limitami parku narodowego.
Pierwszy dzień prowadzi przez las mglisty - najbardziej zieloną i najbardziej mokrą część góry. Tu pada najczęściej i ścieżka bywa błotnista. Przerwa na obiad w połowie drogi.
Dojście do obozu Machame, gdzie tragarze mają już rozstawione namioty. Temperatura nocą potrafi spaść do zera już na tej wysokości.
Nocleg: namioty, Machame Camp 2 835 m. Wyżywienie: śniadanie, obiad, kolacja.
Drugi dzień jest krótki dystansem, ale stromy. Wyjście z lasu i wejście w strefę wrzosowisk - roślinność nagle się kurczy, widok się otwiera.
Przed sobą, na zachodzie, krawędź Płaskowyżu Shira. Obiad w połowie drogi, potem jeszcze półtorej godziny w górę do obozu.
To pierwszy wieczór z prawdziwym widokiem: Kibo z jednej strony, morze chmur pod stopami z drugiej. Zachody słońca z Shira są tym, po co ludzie wybierają Machame.
Nocleg: namioty, Shira Camp 3 750 m. Wyżywienie: śniadanie, obiad, kolacja.
Najważniejszy dzień aklimatyzacyjny na całej trasie. Podejście kamienistą ścieżką pod Lava Tower na 4 600 m. Tutaj część zespołu po raz pierwszy odczuwa wysokość: zadyszkę, ból głowy, rozdrażnienie. To normalne i o to w tym dniu chodzi.
Obiad pod Lava Tower, a potem zejście o 700 metrów do obozu Barranco. Wysoko za dnia, nisko na noc.
Obóz Barranco leży w dolinie pod Wielką Ścianą, wśród starców drzewiastych - roślin, które nie występują nigdzie indziej poza wysokimi wulkanami Afryki Wschodniej.
Kluczowy mechanizm: Climb high, sleep low - +850 m za dnia, −700 m na noc.
Nocleg: namioty, Barranco Camp 3 900 m. Wyżywienie: śniadanie, obiad, kolacja.
Dzień zaczyna się od Wielkiej Ściany Barranco - jedynego miejsca na trasie, gdzie trzeba użyć rąk. Wygląda groźnie z dołu, w praktyce to około półtorej godziny scramblingu bez sprzętu. Wyjście tuż pod lodowiec Heim.
Dalej trasa schodzi w Dolinę Karanga - ostatni punkt z wodą na trasie - i podchodzi jej przeciwległym zboczem do obozu.
Krótki dzień, dojście przed obiadem. Popołudnie w obozie: odpoczynek, pomiar saturacji, ewentualne krótkie wyjście aklimatyzacyjne w górę i z powrotem. To jest ten dzień, którego nie ma w wariancie sześciodniowym - i to on rozdziela Ścianę Barranco od podejścia do Barafu.
Co daje ta noc: rozdziela dwa najcięższe dni trasy zamiast sklejać je w jeden.
Nocleg: namioty, Karanga Camp 3 995 m. Wyżywienie: śniadanie, obiad, kolacja.
Podejście grzbietem, bez trudności technicznych, ale już wyraźnie odczuwalne. Dojście do Barafu przed południem.
Barafu w suahili znaczy "lód". Namioty stoją na wąskim, kamienistym grzbiecie wystawionym na wiatr.
Reszta dnia to sen i przygotowanie. Sprawdzamy sprzęt na noc szczytową, pijemy, jemy wczesną kolację i kładziemy się przed dwudziestą. Wyjście na szczyt jest tej samej nocy.
Przewaga tego wariantu: do Barafu wchodzimy przed południem, nie po 8 godzinach marszu.
Nocleg: namioty, Barafu Camp 4 673 m. Wyżywienie: śniadanie, obiad, kolacja.
Atak szczytowy startuje z Barafu około 23:00-23:30. Podejście stromym piargiem w ciemności, w czołówkach, przy mrozie i wietrze. To najtrudniejsze godziny całej wyprawy - nie technicznie, tylko fizycznie i psychicznie.
Wyjście na Stella Point (5 756 m) na krawędzi krateru Kibo. Krótki odpoczynek i - jeśli pogoda pozwoli - wschód słońca nad Mawenzi i morzem chmur.
Stąd jeszcze 45-60 minut krawędzią krateru na Uhuru Peak, 5 895 m n.p.m. Widok na ściany lodowców, których z każdą dekadą jest mniej. Piętnaście minut na szczycie i schodzimy.
Zejście do Barafu na odpoczynek i posiłek, potem dalej w dół do obozu Mweka. Powietrze wraca.
Nocleg: namioty, Mweka Camp 3 100 m. Wyżywienie: śniadanie, obiad, kolacja.
Zejście kończy się przy bramie Mweka po trzech godzinach marszu przez las.
W bramie certyfikaty wejścia dla tych, którzy stanęli na Stella Point i Uhuru Peak. Tu też przekazujemy napiwki dla tragarzy, kucharza i przewodników - sto procent trafia do ekipy, podział podajemy na piśmie przed wylotem.
Transfer do hotelu w Moshi. Gorący prysznic po sześciu dobach.
Nocleg: hotel w Moshi. Wyżywienie: śniadanie, obiad.
Dzień po zejściu, celowo lekki. Wyjazd do wioski Materuni na południowych zboczach Kilimandżaro, godzina marszu do wodospadu spadającego z blisko 80 metrów. Nogi po zejściu są ciężkie, ale to marsz w dół i po płaskim.
Powrót do wioski na pełen proces kawy u Chaggów: zbiór, łuskanie w drewnianym moździerzu przy pieśni roboczej, prażenie nad ogniem, mielenie, parzenie. Chaggowie mieszkają na stokach tej góry od stuleci i to ich ścieżkami się na nią wchodzi.
Po południu odwiedzamy Serval Wildlife w dystrykcie Siha u podnóża Kilimandżaro. To ośrodek oferujący bliskie spotkania ze zwierzętami, w tym żyrafami, pod opieką personelu. Po dniach patrzenia na górę uwagę przyciągają teraz ruch, spojrzenia i zachowania zwierząt. Jest czas na obserwację i zdjęcia. Wizyta jest już w cenie wyprawy - również bez rozszerzenia o safari.
Powrót na nocleg w Moshi po dniu regeneracyjnym.
Wyżywienie: śniadanie, obiad.
Tarangire i Ngorongoro
Baobaby i słonie Tarangire. Potem safari w kalderze Ngorongoro. Dwa różne krajobrazy po dniach na górze.
Park Narodowy Tarangire
Safari wśród baobabów i stad słoni. Nocleg na obrzeżach rezerwatu.
Krater Ngorongoro, Arusha
Zjazd do kaldery Ngorongoro, całodzienne safari i powrót do Arushy.
Tarangire, Ngorongoro i Serengeti
Rozszerz safari o równiny Serengeti. Więcej czasu na obserwację dzikich zwierząt i kolejny rozdział podróży przez Tanzanię.
Park Narodowy Tarangire
Safari wśród baobabów i stad słoni. Nocleg na obrzeżach rezerwatu.
Krater Ngorongoro, Arusha
Zjazd do kaldery Ngorongoro, całodzienne safari i powrót do Arushy.
Transfer do Serengeti
Przejazd przez Wyżynę Ngorongoro i pierwsze popołudniowe safari.
Serengeti, poranne safari
Poranne safari, powrót w stronę Arushy i nocleg.
Zanzibar
Odpoczynek nad Oceanem Indyjskim. Po safari w dwóch parkach, po pełnym safari albo bezpośrednio po Kilimandżaro.
Przelot na Zanzibar
Transfer na lotnisko i przelot na wyspę.
Zanzibar, plaża i ocean
Dzień odpoczynku nad Oceanem Indyjskim.
Stone Town lub rejs dhow
Dzień do wyboru: historia Stone Town albo ocean i tradycyjna łódź dhow.
Zanzibar, ostatni dzień pobytu
Ostatni dzień na wyspie przed podróżą powrotną. Czas nad Oceanem Indyjskim.
Cena wyprawy na Kilimandżaro - co zawiera
Transparentnie - bez gwiazdek.
- Zakwaterowanie w hotelu w Moshi (2 noce, ze śniadaniem)
- Sześć nocy w namiotach na górze - namioty, maty, namiot mesowy
- Wszystkie opłaty parku narodowego Kilimandżaro (KINAPA)
- Transport Moshi brama Machame Moshi
- Doświadczeni przewodnicy górscy, asystenci, kucharz i tragarze
- Lider Explorea na całej trasie - od bramy do bramy
- Trzy posiłki dziennie na górze
- Uczciwe wynagrodzenie ekipy według zasad Fair Travel
- Pulsoksymetr, apteczka wysokościowa i protokół pomiaru saturacji
- Wodospad Materuni i doświadczenie kawowe u Chaggów
- Wizyta w Serval Wildlife - bliskie spotkania ze zwierzętami pod opieką personelu, w cenie programu bazowego
- Certyfikat wejścia na szczyt
- Przelot z Polski do Kilimandżaro i z powrotem (ok. 4 500-6 000 PLN)
- Wiza tanzańska (e-visa, 50 USD)
- Ubezpieczenie z pokryciem działalności wysokogórskiej do 6 000 m i akcją ratunkową śmigłowcem
- Napiwki dla ekipy górskiej - 250 USD od osoby, w gotówce, w bramie Mweka
- Obiady i kolacje w hotelu przed wejściem i po zejściu
- Wypożyczenie sprzętu osobistego i śpiwora
- Wydatki osobiste, pranie w hotelu, pamiątki
Co musisz wiedzieć zanim się zgłosisz.
Poziom 4/5. To trekking wysokogórski, nie wspinaczka - bez liny, raków i doświadczenia technicznego. Potrzebujesz sprawności pozwalającej maszerować 4-8 godzin dziennie przez siedem dni z rzędu oraz gotowości na jedną noc trwającą kilkanaście godzin. Praktyczny sprawdzian: całodniowe wyjście w Tatrach lub Beskidach nie sprawia Ci trudności.
Wiza: e-visa online, 50 USD. Paszport ważny min. 6 miesięcy. Szczepienia: żółta febra wymagana tylko przy przylocie z kraju endemicznego; zalecane WZW A+B, tężec, dur brzuszny. Ubezpieczenie wysokogórskie do 6 000 m - warunek uczestnictwa, nie sugestia. Badania przed wyjazdem, w tym kardiologiczne. Konsultacja lekarska 4-6 tygodni wcześniej.
Najlepszy sezon: styczeń-początek marca oraz czerwiec-październik. W Moshi 25-30°C, na szczycie od −7 do −29°C, w nocy szczytowej zwykle −15 do −25°C plus wiatr. Ubranie w warstwach, komplet zimowy na szczyt, śpiwór komfort do −10°C, czołówka, kijki, plecak dzienny 30 l, worek transportowy. Pełna lista po rezerwacji.
Wieczorem oceniamy samopoczucie, mierzymy saturację i tętno oraz zapisujemy obserwacje. Zasady odwrotu omawiamy przed nocą szczytową. Jeśli trzeba zawrócić, schodzisz z wyznaczonym przewodnikiem.
Wyprawa na Kilimandżaro - pytania i odpowiedzi
Najczęstsze pytania o tę wyprawę.
Cena programu bazowego (12 dni) wynosi od 9 500 PLN za osobę. Safari i Zanzibar są płatne dodatkowo.
Cena od osoby zależy od terminu i wielkości grupy - aktualną kwotę znajdziesz w panelu bocznym tej strony. Obejmuje ona opłaty parkowe KINAPA, pełne wyżywienie na górze, ekipę i lidera Explorea. Poza ceną pozostają: przelot (ok. 4 500-6 000 zł), wiza (50 USD), ubezpieczenie wysokogórskie i napiwki dla ekipy 250 USD
Siedem dni oznacza dodatkową noc w Karanga na 3 995 m, która rozdziela Ścianę Barranco od podejścia do Barafu. W wariancie sześciodniowym te dwa odcinki idzie się jednego dnia - 10 kilometrów i 7-8 godzin - a wieczorem tego samego dnia wychodzi na szczyt. W wariancie siedmiodniowym te kilometry rozkładają się na dwa łagodniejsze dni.
Ponad połowę kosztu stanowią opłaty państwowe, identyczne dla wszystkich organizatorów i nienegocjowalne: 70 USD dziennie za wstęp, 50 USD za każdą noc pod namiotem, opłata ratownicza, leśna i 18% VAT. Przy siedmiodniowym wejściu to grubo ponad tysiąc dolarów, zanim ktokolwiek policzy ekipę, jedzenie i sprzęt. To także powód, dla którego siódmy dzień kosztuje więcej niż jedną dobę wyżywienia.
Nie. Wejście trasą Machame nie wymaga doświadczenia wspinaczkowego ani sprzętu technicznego. Wymaga sprawności pozwalającej maszerować 4-8 godzin dziennie przez siedem dni i gotowości na noc szczytową trwającą kilkanaście godzin.
Tak. To najwyższa góra świata, na którą można wejść marszem. Jedyny odcinek wymagający użycia rąk to Wielka Ściana Barranco - około półtorej godziny scramblingu bez sprzętu i bez ekspozycji.
Nie podajemy tego jako procent - przy grupach liczonych w kilkunastu osobach jedna wyprawa łatwo zawyża albo zaniża wynik. Z dziewięciu wypraw na Kilimandżaro poprowadzonych przez naszego lidera troje uczestników zakończyło wejście przed Uhuru Peak: dwoje w Barranco, jedno na Stella Point. Reszta zespołów stanęła na szczycie.
Napiwki wynoszą 250 USD od uczestnika przy siedmiodniowym wejściu, w gotówce, przekazywane w bramie Mweka. Sto procent trafia do ekipy - ani Explorea, ani agencja lokalna nie pobierają od nich prowizji, a napiwek jest doliczany ponad wynagrodzenie, nie zamiast niego.
Saturację i tętno mierzymy dwa razy dziennie od pierwszego wieczoru w Moshi i decydujemy na podstawie trendu, a nie pojedynczego odczytu. W zespole jest pulsoksymetr i apteczka wysokościowa. Kryteria zawrócenia są spisane przed wyjazdem.
Obywatele Polski potrzebują wizy - e-visa kosztuje 50 USD i składa się ją online przed wyjazdem. Szczepienie przeciw żółtej febrze jest wymagane tylko przy przylocie z kraju endemicznego. Pozostałe zalecenia do konsultacji z medycyną podróży.
Tak. Możesz zakończyć podróż po Kilimandżaro, dołączyć safari w Tarangire i Ngorongoro albo wybrać pełne safari obejmujące także Serengeti. Każdy z tych wariantów możesz zakończyć pobytem na Zanzibarze. Zakres podróży ustalamy przed wyjazdem.
Zaplanuj wejście na Kilimandżaro
Świat, który zobaczyliśmy razem.
Gdzie się poruszamy
Nie formularz. Rozmowa.
Zadzwoń albo zostaw namiary, oddzwonimy w 24h. W pierwszej rozmowie słuchamy, nie sprzedajemy. Powiemy wprost czy ta wyprawa jest dla Ciebie, czy lepiej poszukać czegoś innego.
Po rozmowie: decyzja należy do Ciebie. Bez presji.